Kanapki|Lokale

Melody – Słona Story

Melody kojarzę z nieodżałowanej pamięci Nocnego Marketu. Kojarzę ludzi tuptających tu i tam z bąblogoframi, wypełnionymi słodkim towarem. Melody na Jana Pawła i Francuskiej były konceptem deserowym, głównie z kawami i lodami, ale do czasu. Do czasu wkroczenia na scenę mistrza warszawskiej, mięsnej gastronomii – Andrzeja Andrzejczaka. To on pomógł ekipie w stworzeniu receptur na

Festiwale|FoodTrucking

Street Food na Patelni

Żorż w końcu dotarł do Warszawy. Przyszedł ten czas, gdy Magda Gessler polskiego street foodu, zwołał(a?) kumpli i zorganizował(a?) imprezę, którą wielu miało zapamiętać do końca swych dni. Sporo wybitnych postaci uraczyło ją swoją obecnością, ale pierwsze skrzypce grało oczywiście jedzenie, mimo tego, że beje z okolic Dworca Śródmieście zaznaczali mocno swoją obecność. Do tytułu