O blogu

Para-Para-Paradise

Wiem, że to banał, ale lubię jeść i lubię pisać. Gotuję, ale niezbyt wiele – wolę testować, kosztować, smakować, degustować czy próbować wszystkiego na mieście – restauracja, lokal, buda czy truck; nie ma to dla mnie znaczenia, zjem i napiszę kilka ciepłych lub kilka cierpkich słów. Naciskom nie ulegam, wpis napisany we współpracy z jakąś marką nie musi być zawsze przychylny – zależy to od tego czy coś mi zasmakuje czy nie.

Doskonale zdaję sobie sprawę, że gusta mamy różne, więc nie do końca ufajcie moim kubkom smakowym.
Tak, jem wszystko.
Tak, zjadam 2-3 burgery podczas jednej wizyty w lokalu, pizza w rozmiarze 30-kilka cm to dla mnie pestka.
Ostatni pomiar cholesterolu wskazał, że powinienem już nie żyć.
Nie jestem wegetarianinem, weganem czy frutarianinem, spożywam błonnik jak i gluten (może nawet w nadmiarze) – nade wszystko cenię sobie zaś białko pochodzenia zwierzęcego i tłuszcz na talerzu.
Nie, nie ważę 120kg.

Blog jest raczej dla Czytelników, którzy lubią czytać o jedzeniu aniżeli dla tych, którzy pragną jedynie odpowiedzi na zasadzie „smaczne/niesmaczne”.
Teksty przyprawiam suchymi żartami, porównaniami, powtórzeniami, złamaniami, skręceniami, wszelkimi błędami stylistycznymi, interpunkcyjnymi, ale zawsze ze smakiem, ortografią i merytorycznie na poziomie.

Pozdrawiam i zachęcam do lektury, Tomek Mędrek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *