Burger King|Sieciówki

Nacho Whopper

Buenas Dias, Muchachos! Czy jakoś tak… Dziś przenosimy się do Meksyku!
Dobrze, dobrze, kłamałem, tak naprawdę przeniesiemy się do galerii handlowych w całej Polsce, gdzie nutkę Meksyku można poczuć na foodcourtach zaopatrzonych w lokale sieci Burger King.

Zazwyczaj wariacje na temat Whoppera przyjmuję sceptycznie. Nie jest to moja ulubiona kanapka w sieci z Miami, nie jest to również coś za czym tęsknię, wszak Whoppera z sosem bbq, bekonem i prażoną cebulką można złożyć praktycznie codziennie. Tym razem jest jednak inaczej, jest bardziej światowo, niemal egzotycznie. Dziś zmierzymy się z Nacho Whopperem(13.95zł/754kcal). I co Wy nachos, drodzy Czytelnicy?Nacho Whopper

Z materiałów prasowych wynika, że jest to: 100% grillowana na ogniu wołowina połączona z żółtym serem, świeżą sałatą, papryczkami jalapeno, cebulą, majonezem oraz pełniącymi kluczową rolę w naszej podróży – kruchymi Nachos. Całość dopełniają dwa południowoamerykańskie sosy: chunky salsa i mexicana.
Należy wspomnieć, że burger nie jest tak do końca nowością. W nieco zubożonym składzie był podawany w sieci Burger King już kilka lat temu. Pomysł na kanapkę z chipsami nie jest również żadnym novum. Niech podniosą rękę ci, którzy nie uskuteczniali takich zabaw w podstawówce (nie, nie mówię o słoneczku).
Niemniej, burgery z nachosami i sosem serowym są jednymi z moich ulubionych a w tym przypadku Burger King poszedł jeszcze dalej i serwuje nam całość z dwoma interesującymi sosami, z czego jeden mieliśmy chyba już okazję poznać przy okazji kanapki Angriest Whopper

Nacho Whopper 2Do rzeczy: pominę kwestię bułki czy znakomicie roztopionego, ciągnącego się wraz z kolejnymi kęsami sera. Pominę wołowinę, bo jej jakość i smak nie odbiegają od tego co zwykle spotykamy w Burger Kingu. Wspomnę jedynie, że tradycyjnie wspomogłem kanapkę dodatkowym kotletem. Pominę pomidora, bo w obu Nacho Whopperach, które zamawiałem po prostu go nie było!
Dar od losu, niebios, think tanku sieci czy może zwykła pomyłka pracowników? Akurat w to ostatnie szczerze wątpię, bo nic takiego dwa razy się nie zdarza, a już tym bardziej w sieciówkach. Naprawdę, ubolewam, cierpię, płaczę…
Meksyk zaczyna się przy majonezie, to znaczy przy cebuli, eee, co to ja miałem?
A! Tak naprawdę Meksyk zaczyna się przy papryczkach jalapeno. Tradycyjnie, lekko rozmoczonych plasterków jest cała masa a dzięki temu ich obecność zostaje mocno zaznaczona. Kolejnym plusem są sosy i nachosy (nie czuję, że rymuję). Chunky Salsa raczy nas słodkim smakiem warzyw, które przeszły na tyle delikatną obróbkę, że nie stały się okropną papką. Mexicana atakuje nas lekką pikanterią oraz ketchupowo-paprykowym aromatem. Naturalne, chrupiące nachosy dokładają od siebie przyjemną fakturę oraz wrażenie solidności. To nie jest kolejna kanapka, którą można zgnieść w kulkę i połknąć.

Moje wrażenia na temat tej kompozycji dokładnie opisuje gif zamieszczony poniżej.Tasty Burger

Rzeczywiście, jest to jeden z najsmaczniejszych burgerów ostatniego czasu w polskich oddziałach sieciówek. Limitowane edycje to ogromna posucha na naszym rynku, a Nacho Whopper przebija większość o lata świetlne. Autentycznie rozpływałem się nad jego smakiem, a Wy macie czas jeszcze do 11. lipca by go skosztować, do czego serdecznie zachęcam. Buen provecho!

Tomek Mędrek

2 Comments

    • Jak kto woli, Pikantny McRoyal rzeczywiście smaczny, ale osobiście wersję Plain a tu Nachosy i sosy robią robotę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *