Festiwale|FoodTrucking

Żarcie na Kółkach – Start Sezonu 2016 c.d.

Dzień drugi rozpoczęcia sezonu pod kątem otaczającej Warszawę aury był kiepski. Liczyłem, że humor poprawi mi pożywienie, które pod Stadionem Narodowym można było liczyć na tony.

Bez zbędnego biadolenia, napiszę, drodzy Czytelnicy, co udało się spożyć, tego wietrzno-deszczowego dnia.
Akita Ramen to pierwszy truck, który odwiedziliśmy tego dnia. Akita to rasa japońskich psów, do czego nawiązuje logo trucka. Azja, psy, ramen – brzmi interesująco?ŻnK Start Sezonu 2016 c.d. (1)Wybraliśmy Tokyo Ramen, gdzie znalazła się wieprzowina chashu, nieco nori, kiełków, bambus, szpinak a całość była zabarwiona olejem sezamowym. Wieprzowina była smaczna, ale jadałem smaczniejsze chashu. Z makaronem wszystko było w porządku – nie jestem jakimś purystą czy wyznawcą ramenu by potrafić rozróżnić super-ramen-makaron od bieda-ramen-makaronu. Wywar wydał mi się mdły, choć delikatne umami wyczułem. Ogólnie smak był dosyć płaski a całość dania opierała się na przegryzaniu kolejnych partii warzywnych, po tym jak skończyło się mięso. Osobiście nie nabyłbym tego dania po raz kolejny, czegoś mi w nim zabrakło.ŻnK Start Sezonu 2016 c.d. (2)Happy Little Truck czyli Wrocławianie wiedzą o co chodzi. Samochód robiący ogromne wrażenie, do tej pory widywany przeze mnie jedynie na zdjęciach. Piec umieszczony za jego przeszkloną częścią jest opalany drewnem, a w środku wypieka się kilkaset pizz dziennie.ŻnK Start Sezonu 2016 c.d. (3)Menu krótkie i zwięzłe – kilka prostych rodzajów pizzy, bo w jakim celu udziwniać coś co już jest bliskie perfekcji?
Wybraliśmy wersję Chorizo z chorizo (co zaskakujące), oliwą z chilli oraz miodem(!). Pizza z wieloma czarnymi bąblami wylądowała po kilku minutach w naszych dłoniach – gorąca i gotowa na oddanie się nam.ŻnK Start Sezonu 2016 c.d. (4)Pierwsze kęsy i zachwytom nie było końca! Cienkie, lekko chrupiące ciasto, ciągnący się, wręcz rozpływający ser, mięsne, aromatyczne chorizo i słodycz miodu. Zaginęła gdzieś w całości oliwa z chilli, a ja tę pizzę widziałbym właśnie nieco bardziej pikantną. Gdyby było tam mocniejsze chorizo lub więcej chilli w oliwie to byłaby perfekcja, bo użycie miodu to majstersztyk – słodko słony smak na pizzy pozytywnie mnie zaskoczył. Miód również nie byle jaki, bo sam jego smak zdradzał, że mocno naturalny.
Polecam bezsprzecznie – pizza od Happy Little Truck to pozycja obowiązkowa.ŻnK Start Sezonu 2016 c.d. (5)ŻnK Start Sezonu 2016 c.d. (14)Przystanek Sushi (a właściwie Przystanek Ogień i Dym) i ich Tortilla Buta Tatsu to danie, którego cena, zdecydowania przoduje przed wielkością i smakiem. Mało wyraziste kimchi w niewielkiej ilości oraz nieco miękkiej, odgrzanej na szybko wieprzowiny, to nie jest coś co miałoby mnie zadowolić. W całości bryluje miks sałat. Smak jest w porządku, ale spodziewałem się dużo więcej.
Ciekawostką jest fakt, że można wybrać jedną z trzech rodzajów tortilli, różniących się smakiem.ŻnK Start Sezonu 2016 c.d. (6)

ŻnK Start Sezonu 2016 c.d. (7)W Panczo, który po Wrocławiu jeździ od września zeszłego roku spożyłem tacosy – z mięciutkim, szarpanym mięskiem, tex-mexowymi, klasycznymi dodatkami i świetnym sosem mango. Jedyne zastrzeżenie jakie mam, to problem z jedzeniem w biegu – tacosa powinno dać się złapać w dłoń i zjeść w trakcie trasy maratonu. Niestety, w tym przypadku pudełeczko okazało się bardzo pomocne, a i widelec nie zawadził.ŻnK Start Sezonu 2016 c.d. (8)Kolejno przyszedł czas na poprawkę w Wing Spot. Panowie zmienili nastawy frytkownic, poprawili technikę, więc byli w stu procentach gotowi na to by zaserwować mi typowe wingsy (części drumette oraz mid-joint) w trzech odsłonach: Mango-Habanero, Napalm oraz Czosnek-Parmezan.ŻnK Start Sezonu 2016 (1)Sam kurczak niewiarygodnie soczysty, po przegryzieniu panierki mnóstwo pełnych smaku soków. Powinienem jeszcze spróbować wersji bez sosów, bo uważam, że panierka w opcji solo również powinna się wybronić.
Tym razem dobrałem sosy dużo bardziej w moim guście, niż wczorajsze Teriyaki. Napalm bowiem, to odchudzona wersja Louisiana – kwaśnego i ostrego sosu, za którym wręcz przepadam. Nie mogło być inaczej w tym przypadku, jak tylko tak bym rozpływał się nad smakiem kurczaka otoczonego solidną jego porcją. Nie obawiajcie się, drodzy Czytelnicy, Napalm jest mocny, ale na tyle by smakować a nie czynić kalekimi Wasze kubki smakowe.ŻnK Start Sezonu 2016 c.d. (9)Jeżeli wolicie klimaty bardziej łagodne i zgoła odmienne, to polecam Czosnek-Parmezan. Kremowy, o konsystencji śmietany z delikatnymi grudkami – tytułowymi składnikami jedzie na odległość, a z kurczakiem od Wing Spot łączy się wybitnie dobrze. W całości przeważa ser a czosnek daje solidne wsparcie w tle – rekomenduję również.
Karygodnym byłoby nie polecić ostatniego sosu, który obok Napalmu został moim faworytem – Mango-Habanero. Połączenie może nie odkrywcze, ale w wykonaniu właścicieli Pot Spotu niemiłosiernie udane. Słodycz z pikanterią przeplatają się co rusz w naszej jamie ustnej. Z jednej strony sos podkręca smak kurczaka, z drugiej go łagodzi – na finiszu także odczuwamy pikantną słodycz – coś świetnego.

Jeżeli już popróbowałem tylu nowości, to przyszedł czas na klasykę. Zabawnie to brzmi, gdy uświadomimy sobie, że mówimy o trucku, który po ulicach Warszawy jeździ niecałe dwa lata (jeżeli dobrze liczę). Przez ten krótki czas udało im się jednak zdobyć wierne rzesze sympatyków, a w mojej opinii serwują oni jedne z najsmaczniejszych dań na każdym ze zlotów. Drodzy Państwo, przed Wami Taco Libre.ŻnK Start Sezonu 2016 c.d. (10)Tego dnia miałem chęć na tex-mexowe dania, więc po raz kolejny wybrałem kaktusy… Tzn tacosy, ale z kaktusem.
Znakomicie przygotowany kurczak, marynowany kaktus, pełne wigoru salsy, sosy i kolendra w ilościach absurdalnych. Dodatkowo to co w tacosach cenię najbardziej – ujmujesz go w dłoń, kilka kęsów i lecisz dalej. Na szczęście tym razem miałem sporo czasu by się nim rozkoszować. Świeże, soczyste, pyszne. Jak zazwyczaj moim zastrzeżeniem jest skromna ilość pożywienia, ale takie jest życie, rzadko zdarza się, że można zjeść smacznie, dużo i tanio. Taco Libre polecę zawsze bez zająknięcia.ŻnK Start Sezonu 2016 c.d. (11)ŻnK Start Sezonu 2016 c.d. (12)Na zakończenie Paulina zamówiła Dziewczynę Gangstera od Francuskiej Roboty czyli podwójnego naleśnika z Nutellą i bananem. Spróbowałem kęsa i smakował jak podwójny naleśnik z Nutellą i bananem – to znaczy bardzo dobrze. ŻnK Start Sezonu 2016 c.d. (13)W ten sposób upłynął czas naszej obecności na otwarciu sezonu 2016 z serii Żarcie na Kółkach. Obecnie Żarcie… przenosi się, do Krakowa czy do Poznania, wraca Food Port, otwierają się nowe, stałe miejscówki, będą inne festiwale, eventyspoty i jeszcze jak to się tam mówi nie po naszemu, i tak dalej, i tym podobne… Będzie co zjeść w tym sezonie, czego Wam i sobie życzę.

 

Tomek Mędrek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *