KFC|Sieciówki

Czizys Kryzys

Podobno piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami. Moje doświadczenie życiowe podpowiada, że przysłowie to sprawdza się bardzo często. Polski oddział KFC wjechał z kolejnymi nowościami, na fastfoodowy rynek, mając na pewno jak najlepsze chęci i jak najszczersze intencje.
Po wczorajszej degustacji wywnioskowałem, że piekło wybrukowane jest Granderem Cheeserem w wersji podwójnej. Dlaczego tak uważam? Po szczegóły zapraszam poniżej.Rozgrzewające Sery (1)

Spadło mnóstwo śniegu a ja poczułem chęć na coś szybkiego i kalorycznego. Ze względu na to, iż już od jakiegoś czasu zbierałem się do skosztowania Rozgrzewających, Serowych nowości w ofercie sieci Pułkownika Sandersa, podjechaliśmy z Pauliną na Ratusz Arsenał i zajrzeliśmy do umiejscowionego w pobliżu punktu KFC.
Niemiłosiernie rozbawiła mnie przy okazji kolejka do sąsiedniego Pizza Hut, która przypominała tę widywaną przy Manekinie. Rozumiem, że Festiwal Pizzy i w ogóle, ale Człowieki, czekać na kilkustopniowym mrozie, wśród obficie padającego śniegu, by za godzinę móc napchać się pizzą z Pizza Hut?
No coż? Każdy ma swoje priorytety i należy to uszanować.

W lokalu Kentucky Fried Chicken zdecydowanie więcej wolnych miejsc i praktycznie bez kolejki. Wywęszyłem również przeprowadzony remont od czasu gdy stołowałem się tam ostatnim razem (kilka miesięcy temu). Szefem Kuchni tego dnia był Paweł, siedziska są czarne, były brudne i mało śliskie, a na ścianach dewizy KFC w eleganckim drewnie. Najbardziej spodobała mi się graficzno-informacyjna ściana z ciekawostkami na temat Colonela Sandersa – pochłonąłem całość w oczekiwaniu na pochłonięcie pożywienia.

Nasze zamówienie składało się z: Twistera Cheesera(10.95zł / 520kcal)Podwójnego Grandera Cheesera(19.95zł / 1224kcal), Frytek z sosem serowym i pieczarkami(5.90zł / 810kcal) oraz nóżki łagodnej, dobranej do zestawu, bo musiałem się czymś podeprzeć podczas degustacji.

Skoro Paulina wybrała dla siebie Twistera, to mnie zaskakująco i skromnie, pozostał Grander Cheeser z podwójnym, panierowanym, trybowanym udem.

W jego skład wchodzą, wraz z komentarzem jakościowym: dwa kawałki sera o smaku zbliżonym do sera, konsystencji sera i zapachu sera – nieco muskają nozdrza nabiałowym aromatem, w smaku się nie narzucają i nie wyróżniają. Oficjalnie jest to Mozarella w plastrach. Można by powiedzieć, że wszystko z nią w porządku, ale ma jeden, dyskwalifikujący ją mankament – jest wręcz zimna i nierozpuszczona. Serowe sosy, o mocniejszych walorach niż naturalny kawał sera – Nacho wyczuwalny, serowy i nijaki – nie narzekam. Wędzonego nie stwierdzono.Rozgrzewające Sery (3)
Z partii warzywnej, którą najmniej wypatruję w burgerach, mamy jakąśtam mieszankę sałat (tu pozwolę się nie zgodzić z Żorżem, że najbardziej hipsterska roślinka kiedykolwiek to rukola, bo w mojej opinii nic nie przebije jarmużu i woni sklepu zoologicznego wokół) i pomidora…
Matko Wszystkich Burgerów(!), pomidora. Przydałby się tu jakiś komentarz audiowizualny, ale nie dam rady.Rozgrzewające Sery (5) W śladowych ilościach występujący bekon, uprzednio podgrzany w piekarniku o trzech funkcjach różnicy nie robi. To co ją robi, jak również robotę i wrażenie, to dwa kawałki mięsa z uda kurczaka, w panierce Hot&Spicy – niestety przygotowane chwilę wcześniej i już nie tak gorące i soczyste jak winny być podawane (może wtedy i ser zdążyłby się rozpuścić), aczkolwiek nadal chrupiące, pikantne, o niepowtarzalnym posmaku. Wspominając o wrażeniu jakie one robią, to nie jest ono idealne, przynajmniej, biorąc pod uwagę zmysł wzroku – kanapka wygląda jak Alien Ridleya Scotta, przysypany górą płatków Corn Flakes i przyciśnięty bułką wypieku Anny Lewandowskiej.
Dobrze, na bułkę nie ma co narzekać – wydaje się być prawdziwie ciemna, choć bez dodatku karmelu pewnie się nie obeszło, sporo w niej ziaren, nieco się sypie, ale ogólnie dobrze się trzyma – coś w deseń Ewy Minge. Smakowała, zdecydowanie, i pasowała do kurczaka H&S.Rozgrzewające Sery (4) Na zakończenie pieczarki, które w opisie oficjanym występują, zaś w moim egzemplarzu Cheesera ich nie było. Opowiem Wam o nich na podstawie tego co znaleźliśmy na frytkach i w Twisterze – są okropne, to nie żart. Drobne płatki pieczarek, o świeżości wątpliwej – ściemniałe i sflaczałe, dodatkowo podgrzane na grillu. O ile Mak wie jak to robić i w Kanapce Szefa serwuje nam podgrzane na masełku plastry pieczarek, tak KFC podaje nam wodniste, rzadkie i z lekka przypalone pieczarki o barwie między niezachęcającym brązem a zdechłą czernią – nie polecam.

Cała kanapka ma kilka plusów i kilka minusów, które zbyt wybijają się w ogólnym odbiorze, bym miał ją zamowić po raz kolejny. Na pewno następnym razem w KFC poproszę o podwójnego Grandera Texasa – należy przyznać, że podwojenie porcji kurczaka to wizualna porażka, ale smakowo duży sukces. Na pewno warto popatrzeć przychylnym okiem na nieoczywistą bułkę. Na pewno zachęcić może aromat całości i gdyby tylko ser był porządnie rozpuszczony, a sosów tyle by kanapka miejscami nie wydawała się nazbyt sucha, to sądzę, że byłoby wiele osób, do ktorych ów Grander Cheeser by przemówił.

W tym akapicie miałem zamiar rozpisywać się na temat Twistera, w wersji Czizys, ale po głębszym przeanalizowaniu sprawy, pomyślałem, że ujmę to w ten sposób: wolicie mieć piekło wybrukowane Twisterami?
Wybierzcie więc Twistera Cheesera – tam też było mnóstwo dobrych chęci a wyszło podobnie jak w przypadku Grandera, z tym, że mniejsza porcja i inaczej zapakowana.Rozgrzewające Sery (6)

Rozgrzewające Sery (7)
Rozgrzewające Sery (2)Frytki z sosem to jest to na co wiekszość Was, drodzy Czytelnicy, zwraca uwagę jako jedną z większych wpadek fast foodowych na polskim rynku, w ostatnim czasie
. Kosztują 5.90zł, ewentualnie w zestawie można duże frytki, wymienić za dodatkowe 3.00zł, właśnie na nie. Mierną porcję grubych frytek z KFC, które osobiście bardzo cenię, polano symboliczną porcją sosu i… I tu gdybyśmy się zatrzymali, to jeszcze wszystko (nie wspominając o relacji cena/ilość) byłoby w porządku, ale nie. Frytki z sosem ktoś postanowił posypać pieczarkami, których wątpliwą jakość opisywałem wyżej.Rozgrzewające Sery (8) Razem smakuje to katastrofalnie – mdło i niedorzecznie.
Jednym z plusów tego dodatku, jest to, że pieczarki, za pomocą dołączonego do zestawu widelca, można łatwo zdjąć z frytek i rozkoszować się ich smakiem, wzbogaconym o sos Nacho, opisany wyżej. Według mnie, totalnie nieopłacalny zakup.

Już pod sam koniec, nutka optymizmu. Kolejnego dnia wybrałem się do Burgerowni, gdzie spożyłem Krewetka Burger (polecam, tak przy okazji), ale byłem jeszcze troszkę głodny, więc w Arkadii zamówiłem Qurrito 4 Sery Grande(15.95zł / ok. 1100kcal) w boxie. Rzadko zamawiam Boxy w KFC, ale jakoś tak się złożyło, że mnie na ten Box naszło.Rozgrzewające Sery (9)Qurrito 4 Sery ma podobny mankament co wszystkie wypusty serowych nowości w sieci, zarządzanej przez AmRest – w środku znajdziemy mnóstwo nierozpuszczonego sera o kolosalnym potencjale. Tym bardziej, że znajdują się tam aż cztery jego rodzaje – dwa gatunki Cheddara, Gorgonzola (mój skarb) i Gouda.Rozgrzewające Sery (10) Wszystko zapowiada się świetnie, dopóki dopóty ktoś nie poleje tego ketchupem i majonezem czyli najgorszą mieszanką sosów kiedykolwiek, o czym wspominałem już niejednokrotnie w swoich tekstach.
Uważam jednak, że gdyby nieco mocniej rozpuścić ser i zalać wnętrze jednym z dostępnych obecnie serowych sosów, używanych przy Cheeserach to mogłoby to zdać egzamin i być warte naszych ciężko zarobionych pieniędzy, a tak mamy produkt, który jest w porządku, ale na wyżyny się nie wzbija.Rozgrzewające Sery (11)Podsumowując, jak wspomniałem wyżej, uważny Czytelniku: piekło wybrukowane jest Cheeserami, bo diabeł tkwi w szczegółach. Gdyby usunąć pieczarki, mocniej rozpuścić ser, w sposób bardziej sensowny wykorzystać sosy, ta oferta sezonowa zdobyłaby niewarygodny poklask i przyniosła duże zyski – problem jednak w tym, że tylko część bardziej świadomych fanów kurczaków w panierce, skorzysta i poprosi o wprowadzenie indywiduanych zmian w swoim zamówieniu, reszta sprobuje zaś standardu i szybko się zniechęci – tak, mocno generalizuję.
Dlatego też zachęcam Was, drodzy Czytelnicy, do zamawiania produktów z oferty Rozgrzewające Sery, przy jednoczesnym wprowadzaniu w nich zmian pod Wasze dyktando – obsługa powinna sobie z tym poradzić, a Wy będziecie dużo bardziej zadowoleni.
Ja zrobię to już dziś!

Ocena od żółwia (Podwójny Grander Cheeser): trzy minus za ilość kalorii i podwójne mięso (w skali 1-5).3

Ocena od żółwia (Twister Cheeser): dwa z plusem mało i nie za smacznie (w skali 1-5).2

Ocena od żółwia (Qurrito 4 Sery): trzy z małym plusem gdyby nie ketchup i majonez… (w skali 1-5).3

Tomek Mędrek

8 Comments

  1. Miałem okazje sprobowac Grander Cheesera lecz w wersji pojedynczej. Stojąc na szczecinskim przystanku w zimowe popołudnie, zmarzniety otwieram paczuszke i wyciagam burgera. Pierwszy gryz okazal sie ciekawy, strasznie spodobała mi sie ostrosc tego Grandera, lecz pozniej przykuły moja uwage jakies czarne kolka nie przypominajace nic co kiedys jadlem. Tak jak mówisz Żółwiu ‘pieczarki’ o mega wątpliwym smaku i wyglądzie, wiec pobrudzilem sie troche i je wyjąłem. W moim burgerze ser był rozpuszczony i przyjemnie się ciągnął. Mięso gorące i chrupiące. Jednak chyba nastepnym razem uracze sie standardowym menu z KFC bez zadnych nowosci 😉

    • Otrzymałem sygnały o Cheeserach, w których ser się ciągnął, ja niestety jeszcze tego szczęścia nie zaznałem, ale będę szukał 😀

      • Wystarczy poprosic obsługę, żeby zostawiła burgera na pare minut np w ciepłej szafie bądz tam, gdzie wrzucaja burgery, ser sie roztopi. Przynajmniej ja tak robie, gdy klient zazyczy sobie rozpuszczony ser, bo niestety wg standardow ser jest nierozpuszczony.

  2. Kolejki pod manekinem są bardziej bekowe niż te pod PH, bo festiwal pizzy nie jest dostępny codziennie.

    A stanie na mrozie za naleśnikiem to jest szczyt głupoty i obraz obecnej studbazy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *