Wywiady

10 pytań do…

Żorża Ponimirskiego czyli Michała Skoczka, twórcy Street Food Polska, ikony polskiego street foodu, pasjonata kuchni wszelkich maści i fastfoodowej Magdy Gessler (tak, wiem, że to porównanie lubicie najbardziej, drodzy Czytelnicy). Bez zbędnych ceregieli, zapraszam do lektury.ŻorżOd Żółwia:

1. Czemu Żorż Ponimirski?

Bo kiedyś FB zablokował mi konto. Czytałem akurat „Karierę Nikodema Dyzmy”, a ponieważ Żorż Ponimirski był moją ulubioną postacią z tej książki – wybór nowej tożsamości był oczywisty.

2. Jak odnajdujesz się w organizowaniu festiwali SFP?

Bardzo dobrze. Robię to co lubię i lubię to co robię. Do tego zarabiam na tym pieniądze, więc układ jest idealny.

3. Najlepsze żarcie w Kielcach?

Trudne pytanie. Ja zasadniczo jestem wierny miejscom, w których dobrze się czuję, więc na tatara, golonkę i inne dania pod wódeczke zachodzę do Restauracji Monte Carlo i Literatki. Na burgery do John Burg i Burger & Co. Kiedyś także w Bohomass Lab, ale nie byłem jeszcze w nowym lokalu. Kebab to głównie trzy miejsca: Prosiaczek, Saray, NUR. Pizzy i to dobrej mamy mnóstwo, najlepiej poszukać na blogu.

Od Czytelników:

4. Który foodtruck jest najlepszy i czemu Easy Rider?

Bardzo trudne pytanie. Easy Rider jest fantastyczny – zarówno ekipa, jak i serwowane przez nich jedzenie, ale nie potrafię wybrać jednego naj. Naprawdę, wszystko zależy od tego, na co mam w danej chwili ochotę, poza tym ciągle odkrywam nowe trucki i nowe smaki.

5. Gdzie mój hajs (pieniądze przyp. red.) z komunii?

Ojciec majora Majora był trzeźwo myślącym, bogobojnym człowiekiem (…). Jego specjalnością była lucerna i żył z tego, że jej nie uprawiał. Rząd płacił mu dobrze za każdy korzec lucerny, którego nie zebrał. Im więcej lucerny nie uprawiał, tym więcej pieniędzy dostawał od rządu i za każdy nie zarobiony grosz kupował ziemię, aby zwiększyć ilość nieuprawianej lucerny. Ojciec majora Majora pracował bez wytchnienia nad nieuprawianiem lucerny. Długie zimowe wieczory spędzał w domu nie naprawiając uprzęży i codziennie skoro południe zrywał się z łóżka, aby dopilnować, czy nic nie zostało zrobione. Mądrze inwestując stał się wkrótce najpoważniejszym nieproducentem lucerny w okolicy. Sąsiedzi przychodzili do niego po radę w najróżniejszych sprawach, gdyż dorobił się sporej fortuny, co było dowodem mądrości.

– Jako posiejecie, tako będziecie zbierać – radził niezmiennie, na co sąsiedzi niezmiennie odpowiadali „Amen”.

6. Gdzie jadłeś najgorszego fast fooda (nie licząc sieciówek)?

Chyba ciągle palmę pierwszeństwa dzierży pseudohamburger z budy na kieleckiej Rogatce, od którego zacząłem pisać recenzje.

7. Czemu Katowice kebsem (kebabem przyp. red.) stoją?

Nie mam pojęcia, bo dawno tam nie byłem, ale to akurat chyba dobrze? Kebab to najlepiej zbilansowana kanapka świata i nasze danie narodowe.

8. Jak żyć z małym żołądkiem?

Pojęcia nie mam. To musi być hard core.

8.5. Czy chłopak Twojej córki był weganinem?

Nigdy.Nie.Nigdy.Nie.Nigdy.Nie.Nigdy.

9. Czy to prawda, że Kielce mają najlepszy oddział urazowy w Polsce?

Nie sprawdzałem. Ale bardzo możliwe. Coś w tym mieście musi być w końcu najlepsze, tego wymaga sprawiedliwość.

10. Czy czegoś Ci brakuje (dostrzegasz jakąś niszę) na polskim rynku street food?

O tak. Czekam z utęsknieniem, kiedy w Polsce naprawdę będzie można zjeść z food trucków każdą kuchnię świata. Nisz jest dużo, bo preferencje smakowe Polaków ciągle się zmieniają. Widzę coraz więcej azjatyckich i meksykańskich trucków, więc pozostaje nam cierpliwie czekać, aż otworzą się inne kuchnie.

Z Żorżem rozmawiał Tomek Mędrek i Czytelnicy.

Mam nadzieję, że wywiad dostarczył Wam wielu emocji, drodzy Czytelnicy. W tajemnicy mogę powiedzieć, że już pracuję nad kolejnym.

Tomek Mędrek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *