Burger King|Sieciówki

Texas w Burger King Polska

Właśnie do USA wyjechał Papież Franicszek a zaraz za nim Prezydent Duda. Gdyby prezydentem nadal był Bush, to zapewne Franciszek i Andrzej mieliby okazję skosztować stek z teksańskiej wołowiny i klasyczny sos bbq. Natomiast w tej chwili 44. prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej jest człowiek, który oba ma jajka i z nim Franciszek czy Andrzej co najwyżej mogą skoczyć na Hawajską do Pizza Hut.
Temat polityki nie będzie jednak przeze mnie kontynuowany, bo nie mógłbym nie wspomnieć o panu Clintonie a wtedy musielibyśmy rozmawiać o cassockga… to znaczy: zippergate. Lepiej w takim razie, nie mieszać w to Franciszka ani Andrzeja.

Zwykli śmiertelnicy z Polski mają więcej szczęścia, Amrest bowiem raczy nas od kiedy pamiętam, znakomitym Granderem w wersji Texas (od niedawna jest to jedyny Grander w ofercie sieci). W tym momencie także Burger King dorzucił do menu nieśmiertelnego Whoppera okraszonego przydomkiem Texas BBQ(13.95zł/793kcal), kanapkę Chicken Tendercrisp(14.95zł/643kcal), odświeżył (jakkolwiek to brzmi w przypadku pożywienia) Big Kinga(8.95zł/567kcal) a do wszystkiego mogłem dobrać i dobrałem na życzenie Pauliny, Kremowe Kulki Serowe(5.95zł/266kcal), których głównym składnikiem jest serek Philadelphia, więc nie mogły się one nie udać.

Z racji tego, że promocja jakoś mnie nie pociągała, ani ostatecznie (spoiler alert!) nie zachwyciła, postanowiłem zbytnio na jej temat się nie rozpisywać. Zacznę może od jednego z większych wstrząsów w ostatnim okresie mojej fastfoodowej kariery.
Big King, zazwyczaj jest przeze mnie spożywany w wersji XXL po odpowiednich przeróbkach (polecam sos chillicheese lub prażoną cebulkę i sos bbq). Tym razem przyszedł czas na mniejszą, standardową wersję tej kanapki.
W porównaniu do jej poprzedniczki dołożono trzecią, środkową część bułki, nieco większą ilość warzyw a przede wszystkim uszczuplono burgera o plaster sera. Król staje się więc nieco biedniejszy – może nie na tyle by zakrzyknąć, że jest nagi, ale brak plastra sera w tak budżetowej kanapce sporo zmienia.Burger King Texas (3)

Do tej pory, ton całości nadawała podwójna porcja wołowiny grillowanej na ogniu skombinowana z dwoma plastrami aksamitnego, (roz)topionego sera. Wszystko uzupełniał sos Kinga, czyli coś w deseń Tysiąca Wysp z vinegretem. Aktualnie brakuje plastra sera a na pewno mamy 150% bułki w bułce – dokładnie takie odniosłem wrażenie gdy spożywałem poprawionego Big Kinga. Zamiast mięsa, sera czy sosu, czułem w większości zapychające pieczywo.
Kontynuując temat smaku: krojona cebula to na pewno jej bardziej naturalna i smaczna opcja niż moczona z makdonaldsowego Big Maca. Wspomniałem o tym, bowiem trudno uciec od porównań ze sztandarową propozycją w McDonald’s gdy tworzy się kanapkę z charakterystyczną, trzyczęściową bułką i to 30 lat po stworzeniu pierwowzoru.Burger King Texas (2)

Obie kanapki jakościowo są bardzo podobne, na korzyść Big Kinga przemawia większa o całe 22g ilość mięsa, świeża cebula i, i… i chyba tyle. Na korzyść Big Maca nie przemawia nic.
Tyle, że in plus wypadał poprzedni Big King – z dwoma plastrami sera i nie zapychającą bułką, więc w jakim celu ta zmiana? To co teraz zdziałała centrala Burger Kinga to marketingowy samobój, strzał w stopę, w kolano, do własnej bramki (oraz temu podobne) i nadal będę częściej spożywał Big Kinga XXL niż coś co smakuje niemal wyłącznie bułką, a kosztuje prawie 9.00zł.
Burger King Texas (11)

Jeszcze więcej radości, bo jeszcze więcej bułki? Proszę, to nie może być prawda.

Temat kurczaka wolę przerabiać w KFC, ale skoro już Burger King jako jedną z dwóch sztandarowych kanapek promuje Tendercrisp Chicken, to czemu by nie spróbować?
Kanapka składa się głównie z partii mięsnej czyli fileta z piersi w mało chrupiącej panierce i porządnie przygrzanego boczku. Warzywa raczej standardowe: była sałata, był pomidor. Majonez popadł w zapomnienie, sos bbq niemniej – mało wyrazisty, w małej ilości, lekko słodki, lekko pikantny, nieco dymny – nudy.Burger King Texas (6)

Bekon nie dość, że nie uratował tej kompozycji, to jeszcze ją pogrążył. Był smaczny, tego nie neguję, ale świnia i kurczak nie za bardzo się lubią (chyba, że jest to Grander Texas). Tak jak zawsze twierdzę, że mięso z mięsem to najlepsze danie tak tutaj muszę uznać, że wyjątek potwierdza regułę.
Kanapki nie polecam – jest wyjątkową nudna i niespójna, tak naprawdę żaden składnik jej nie ratuje i uważajcie na siebie gdy przyjdzie Wam do głowy ją zamówić, drodzy Czytelnicy.Burger King Texas (7)

Wszystko w końcu kiedyś wraca do początków, a Burger King zawsze wraca do Whoppera. Tym razem wzmocniony sosem bbq (patrzy wyżej, uważny Czytelniku), serem, bekonem i prażoną cebulką. My wzmocniliśmy go jeszcze dodatkową porcją mięsa.Burger King Texas (9)

Nadal z majonezem i pomidorem, które standardowemu Whopperowi nadają jakiegoś uroku, tutaj nie pasują ni w ząb.
Po wrzuceniu kanapki na ząb, okazuje się, że ma ona niewiele z tego co mogłoby nas zainteresować. O ile tutaj bekon komponuje się z mięsem w sposób bardziej udany, to sos bbq nadal jest nudny i mało wyrazisty – może nie sam w sobie, ale ginie w całości. Prażona cebulka odzywa się żałośnie od czasu do czasu a to może ona mogłaby tu coś zmienić, bo na pewno nie uczyni tego również dodatek sera.
Klapa na całej linii, również nie mogę Wam z czystym sumieniem polecić kanapki, od której wieje nudą i stagnacją – bierzecie na własną odpowiedzialność.

Deserem stały się w takim razie Serowe Kuleczki, które pod chrupiącą panierką ukrywały ciepły, ale nie przegrzany i nietłusty Serek Philadelphia.Burger King Texas (4)

Może wśród Was, drodzy Czytelnicy, znajdą się osoby, które za serkami tej marki nie przepadają, ale osobiście nie znam osoby, której by nie odpowiadał ich smak. Dlatego też, w tym przypadku nie mam zbyt wiele do zarzucenia, porcja nie jest tania, ale też ilość przekąsek jest do przyjęcia – polecam spróbować.Burger King Texas (5)

Nie przebywałem nigdy na terenie Texasu, jakoś specjalnie mnie to jeszcze nie martwi, bo jeżeli Teksańczycy mają takie smaki jak Burger King w tej chwili, to nie ma tam czego szukać. Może to i dobrze, że Franciszek i Andrzej pojadą na Hawajską w Pizza Hut?
Podsumowując, oferta sezonowa jest niestety kiepska. Ja zostaję w takim razie przy Big King XXL, najlepiej podwójnym, czego Wam i sobie życzę.Burger King Texas (10)

P.S. Całkiem ładna grafika teraz na kubeczkach o pojemności 350ml.

Tomek Mędrek

One Comment

  1. Odkąd boom na burgery w Polsce trwa, przybytki typu McDonalds, Burger King, KFC itd zacząłem omijać szerokim łukiem – proponuje wprowadzić hasło: Polska Wołowina, Polska Burgerownia, Polski Kapitał !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *