Festiwale|FoodTrucking

Żarcie na Kółkach – Start Sezonu;dzień drugi

Dzień drugi nastał. Nastał dosyć szybko, bo tak zasycony emocjonalnie i fizycznie człowiek śpi znakomicie a wtedy sen mija nieubłaganie szybko. Tym szybciej, że tej nocy przestawialiśmy wskazówki zegarów o jedną godzinę w przód, co dodatkowo wzmocniło wrażenie bycia na miejscu dosyć wcześnie. Pogoda tym razem zachęcała do popołudniowego, truckowego obżarstwa, co z resztą później objawiło się 20-30 minutowymi kolejkami do kolejnych aut.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (7)Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (30)Skoro poprzedniego dnia pojadłem naprawdę solidnie, to na start, niczym przystawkę miałem zamiar spożyć coś lekkiego. Zadanie to z pozoru łatwe, wcale nie musi się takie okazać, gdyż z 65 samochodów, gro stanowiły takie, gdzie jednym daniem przeciętny żołądek zapełnia się po brzegi. Nos zaprowadził mnie do Los Plackos. Z dala można dostrzec, że jest to coś w klimacie meksykańskim. Świadczą o tym barwa trucka i człowiek w sombrero z południowym wąsem, który znajduje się na logo. Spośród kilku propozycji wybieram Gruchę(15.00zł), w międzyczasie padają zapewnienia, że wszystko będzie gotowe w kilka minut a pszenne tortille ekipa wypieka własnoręcznie. Brzmi ciekawie a w praktyce wypada nie gorzej: tortilla miękka, miejscami chrupiąca, z kilkoma bąblami, wyraźnie inna i bardziej przyjemna niż masowe wytwory spotykane w sieciowych fast foodach czy kebabach. W środku kurczak, który jest mocnym punktem całości – soczysty, na pewno nie leżał na grillu zbyt długo, obficie posypany ziołami i w efekcie tego mocno aromatyczny. Dopełnia go kilka świeżych warzyw, które mogę pominąć oraz gruszka, świetnie odnajdująca się w kompozycji. Dorzucając do tego własnoręcznie przygotowywany sos miodowo-musztardowy, któremu nie oszczędzono ostrej nuty musztardy, ale w większości jest słodkawy, otrzymujemy bardzo smaczną kompozycję mięsa i sosu, przełamaną owocową obfitością gruszki – jestem na tak.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD (1)

Skoro spożyłem coś lekkiego na rozgrzewkę, to za chwilę mogłem już iść na całość (krzyczał Zygmunt Chajzer). Obawiałem się nieco zonka, ale szedłem dalej na spotkanie debiutanckim wozom. Los poprowadził mnie do Bart Burgera na FrenchBurgera. Nazwa, przywołująca niezbyt przyjemne wspomnienia z zeszłorocznego wypadu do Wrocławia i tamtejszego SztrasBurgera – miałem nadzieję, że tu moje mniemanie o frenczburgerach się zmieni. Do wyboru bułka pszenna lub żytnia i stopień wysmażenia mięsa. Wybieram pszenną i średnio, czekam 5-10minut i otrzymuję spore zawiniątko. Burger pod względem prezencji jest przeciętniakiem i nie jest to pejoratyw – większość burgerów na polskim rynku tak wygląda i nie sądzę, byśmy musieli na to narzekać.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD (3) Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD (4)Samym wyglądem się nie najemy, więc czas na pierwsze kęsy burgera, który chutneyem z gruszki i serem pleśniowym kojarzył mi się z ostatnim sezonowym Granderem w KFC. Wołowina to jednak nie kurczak, więc całość jawi się nieco odmiennie. Od początku jednak:
Wołowina mało zbita, zmielona dosyć grubo, aczkolwiek smaczna i bardzo soczysta, wysmażona zgodnie z życzeniem. Bułka rwała się i rozpadała od początku do końca – bardzo utrudniało to spożywanie – w smaku raczej neutralna, z delikatną słodyczą i puchowym miękiszem. Chutney z gruszki o odpowiedniej konsystencji, ale z bardzo małą siłą ognia – był widoczny, ale wyczuwalny dopiero gdy przegryzło się owoc pokrojony w kostkę. Ser pleśniowy z pozostałymi składnikami komponuje się bardzo dobrze i na tym powinno zakończyć się zestawienie składników, bo oba sosy: czosnkowy oraz jogurtowo-ziołowy, swoją mocą, lejącą konsystencją i w pewnym sensie odbieganiem od smaku całości wręcz przeszkadzają w przekazywaniu smaku przez pozostałe składniki.
Nie zrozumcie mnie źle, drodzy Czytelnicy, burger był niezły, ale przed ekipą sporo rzeczy do poprawy w mojej opinii. Kolejnym razem spróbuję czegoś klasycznego, po tym łatwiej można rozpoznać potencjał trucka z burgerami.

Po owych dwóch daniach przybyli Kasia oraz Adam z MyFoodTruck i skoczyliśmy po raz kolejny w ciągu tych dwóch dni do Italian FoodTruck, gdzie nabyli oni makaron z kurczakiem i borowikami(18.00zł). Po raz kolejny zdecydowanie smaczne danie obfitowało w ilości sosu nim polane. Już nie zaskakiwało intensywnością smaku i aromatu, bo przecież wiedzieliśmy na co stać kucharzy i imponowało ilością grzybów, czego nie mogę powiedzieć o kurczaku. Sos wyważony, bardzo delikatny, ale na pewno nie mdły – trzeci udany zakup z trucka, który powoli stawał się ostoją wśród nierównych jakościowo konkurentów.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (32)

Kolejnym daniem była chwalona przez Kaszpira zupka Tom Yum(12.00zł) w trucku Przystanek Sushi. Trzeba przyznać, że niezła porcja jednogarnkowego dania, w której wnętrzu znajdziemy mięciutkie i pełne smaku japońskie dodatki: krewetkę, kalmara i grzybki shitake, powinna zasmakować fanom umiarkowanie pikantnych dań, gdyż charakteryzuje się lekko ostrym smakiem, nieco trącającym pomidorówką Babci Janinki, uzupełnionym łagodzącą nutą mleczka kokosowego. Ryż pełniący rolę wypełniacza bardzo dobrej jakości i tak powstaje danie, które osobiście mogę jak najbardziej polecić.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (24)

Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD (5)W międzyczasie zamówiłem stek(35.00zł) od tych, którzy zazwyczaj robią największe wrażenie czyli B.B.Kings. W zeszłe wakacje narzekałem na ich burgera, a wszyscy je tak chwalili, więc już wtedy obiecałem, że dam im drugą szansę i dałem.
Na ciemnym talerzyku z tworzywa sztucznego otrzymujemy 300g sezonowanego rostbefu (część wołowa przeznaczona na stek zmienia się u nich co jakiś czas), grillowanego na węglu drzewnym w ich niemiłosiernie wielkim smokerze, przez niemiłosiernie wielkiego Pana przy smokerze – w moim przypadku miało być to średnio w kierunku słabo wysmażonego.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (2) To co odebrałem ze stanowiska przechodzi najśmielsze pojęcie: stek jest jak z Hollywood(!) albo bardziej Texasu. Dodatkowo kilka dodatków, takich jak: bułka, pikle, kawałki warzyw i dwa sosy do wyboru (w moim przypadku BBQ i Piri-Piri), ale to wszystko nieważne.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (20) Stek był rewelacyjny, wysmażony zgodnie z moim życzeniem, z zewnątrz tak domknięty, że niemal słyszałem chrupnięcie pod naciskiem zębów, a w środku tak niemoralnie soczysty, że nawet Sasha Grey nie wie jak to jest być tak mokrą. Przyprawiony jedynie by wydobyć to co najlepsze w smaku samego mięsa, nic przesadzonego i przekombinowanego – kawał mięcha dla prostego człowieka i tego wśród wszystkich smufi, tortijów, ramenów i nudlów na pewno warto szukać – polecam bez mrugnięcia okiem i będę na pewno ich wypatrywał na kolejnych imprezach.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (16)Kolejno złapałem kilka kęsów niezłego, ulicznego burrito od Urban Burritos wypełnionego uczciwie wołowiną, czerwoną fasolą i ryżem, doprawione wedle naszego gustu, ostrym, ale nie palącym sosem – jestem na tak.

Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (3)Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (1)Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (15)Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (22)Korciło mnie by zamówić panino od Ni Pani Ni Pan, debiutantów, którzy kusili piersią kaczki zamkniętą w ciepłym pieczywie – jednak nie tym razem i poprosiłem o smoothie z mango i pomarańczy(5.00zł), które okazało się praktycznie zwykłym sokiem ze zmiksowanych owoców – daleko tu było do smoothie.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (35)Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (25)Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (27)Odwiedziliśmy jeszcze Fragolę z ich owocami w czekoladzie – ja zrobiłem zapas do domu i nie będę się tu rozpisywał, wszystko było świetne. Czy biała czekolada, czy ciemna, czy winogrona, czy chilli, czy mleczna czekolada, czy marshmallowsy, nie miało to znaczenia. Polecam Waszej uwadze, drodzy Czytelnicy.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (4)Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (12)Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (18)Adam i Kasia zamówili jeszcze schabowego między kromkami, w trucku Dzika Carma, który nosił nazwę Warszawski(15.00zł) i zawierał oprócz kilku warzyw, chrzan i plaster sera Emmentaler. Podtrzymuję swoją opinię z poprzedniego spotkania z tym truckiem: schabowy jest smaczny, ale taka kanapka, w tej cenie, to prawie jak płacić Babci Janince za podwędzenie schabowego z jej patelni i wrzucenie go na chleb. Potencjał jest, ale czegoś mi w tych schaboszczakach brakuje. Bardzo też żałowaliśmy, że drugiego dnia nie mieli już w ofercie schabowych z dzika, a których nie próbowaliśmy pierwszego dnia z myślą, że spróbujemy ich dnia drugiego – tak, nieco się zakręciłem.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (6)

Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (10)Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (31)Kolejno przybył Mateusz ze swoją drugą połówką i Marcin. Drugi z nich zamówił Tajskie Curry(25.00zł) od Pot Spot, obficie posypane… krewetkami. Skosztowałem kilku łyżek i smak zdecydowanie pomidorowy, z lekką nutą curry i równoważącą całość kremowością i delikatnością mleczka kokosowego, całkiem smaczne, ale nie najsmaczniejsze co u nich spożywałem. Krewetki na poziomie, miękkie, nieprzetrzymane – chłopaki wiedzą co robią.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (34)Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (29)

Na zakończenie spotkania wybraliśmy się do Kingston Town Patty, czyli kolorowego, jamajsko-bobmarlejowego trucka, w którym zamówiony został Chleb Imprezowy(7.00zł) i Patti z Wołowiną(10.00zł/jedna sztuka!). Chleb to ciekawa propozycja by rozruszać nudną imprezę – gdy podacie go na stół wszyscy zaczną szukać innego jedzenia – smak słodki, zapychający, tłustawy(smażony we fryturze), mocno ciastowaty, momentami wypełniony jest ciągnącym się, aczkolwiek bezpłciowym serem. Spożyłem, ale zadowolony nie byłem.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (13) Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD (10)Patti to takie pierogi z tamtej części Karaibów, pewnie znali je Piraci z Karaibów, teraz poznają je Polacy – pierwsze wrażenie? Ambiwalentne – żółty od tony kurkumy pieróg, jest równie ciastowaty, co wymieniony wyżej chlebek, w środku kryje niebezpiecznie gorące nadzienie wołowo-pomidorowe, przyprawione dosyć prostą mieszanką ziół, najbliżej ten smak miał się do spaghetti bolognese i podsumowując, napiszę jedynie, że to także nie było złe. Kolejnym razem na pewno skosztuję innych pozycji w menu, z których w niedzielne popołudnie już się wyprzedali.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (5)

Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (9)Opuściłem znajomych, by za niedługi czas powrócić w to miejsce z Pauliną.
Wróciliśmy gdy już się ściemniało, ponownie spotkaliśmy Kasię i Adama, którzy również zrobili sobie mała przerwę i wrócili by zakończyć ten dzień z pełnymi brzuchami. Sekcja wieczorna spożywania przebiegła dosyć szybko i sprawnie. Zaczęliśmy od poszukiwań burgera dla głodnej Pauliny, problem polegał na tym, że większość trucków się wyprzedała. Na szczęście z głodem uczestników nadal walczyli B.B.Kings i u nich zamówiliśmy AfroBurgera(18.00zł) czyli ciemna, prawdopodobnie pełnoziarnista bułka, 200g wołowiny przygotowanej tradycyjnie na węglu drzewnym, warzywa, w tym grubo ciosana cebula (już widzę Ozzyego z siekierą, krojącego ową cebulkę), sos firmowy i grillowany plaster ananasa – efekt?Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (14)Solidny, dosyć ciężki w odbiorze burger sprawdził się doskonale na zasycenie dużego głodu. Plaster ananasa komponował się odpowiednio z dosyć lekkim firmowym sosem a wołowina to klasa sama w sobie, czego chcieć więcej? Prosta propozycja, doprawiona nutą egzotyki – pyszności.
Po raz kolejny zajrzałem do Pań i Pana pod szyldem Ni Pani Ni Pan, tym razem by spróbować ich panino(10.00zł). Niestety, to zawierające w sobie konfiturę z czerwonej cebuli i pierś kaczki wyszło, więc zamówiłem wersję bezmięsną (tylko takie zostały), w której znajdowały się: salsa rossa, Cheddar oraz rukola – efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania i opłaciło się czekać dosyć długo na grillowane w grillu dociskowym danie. Pieczywo przyjemnie, nie było ani zbyt twarde, ani zbyt miękkie – takie panini mógłbym jeść często, natomiast składniki we wnętrzu świetnie się przegryzły podczas podgrzewania i w ten sposób otrzymaliśmy intensywnie pomidorową i ciągnąco-dojrzewająco-serową mieszankę, doprawioną rukolą z jej charakterystyczną goryczką – smaczne, szkoda, że bez mięsa, aczkolwiek trzeba przyznać, że cena za taka porcję bardzo uczciwa.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (23)Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (26)Ponownie na stole z niebieskiej beczki pojawiły się makarony z Italian FoodTruck i zapiekanki od Andrzeja i jego Zapiekanek Tradycyjnych.Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (28)Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (19)Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (8)

Żarcie na Kółkach Start Sezonu 2015  DD MF (11)Na zakończenie zajrzeliśmy do Shakewave, gdzie nabyliśmy Krówkę i Jurija Gagarina w cenach wyprzedażowych (oba po 10.00zł) i sącząc je, podczas powrotu, mogłem pomyśleć o pewnym podsumowaniu:
jak na start sezonu to impreza była wręcz kolosalna i nie sposób było spróbować wszystkiego – tutaj brawa dla organizatorów. Miejsce świetne, tylko ten żwir był niemiłosiernie gruby a moje buty mają bardzo miękkie podeszwy – czułem się troszkę jak fakir po kilku seansach. Problem z miejscami siedzącymi objawiał się pewnie u osób długo przebywających na zlocie – takich jak my, nogi już nie chciały nieść, brzuchy przyjmować, a najbliższe miejsce siedzące znajdowało się w toalecie. A propos toalety – świetnie, że dużo, ale w środku po kilku godzinach bardzo nieprzyjemnie – ludzie to brudasy, więc to nie kwestia organizacji. Na koniec kamyczek do ogródka: rozumiem, że organizatorzy chcą zarobić dodatkowo na napojach, ale jeżeli już zakaz sprzedaży dostają trucki a na zlot przychodzi kilka tysięcy osób, to takich punktów przydałoby się przynajmniej dwa – to daję pod rozwagę przy kolejnych edycjach, a te już niebawem, bo w pierwszy(teoretycznie długi) weekend maja a wszystkie informacje tutaj.
Co do trucków – te które sprawdzałem prezentowały nierówny poziom. Było wielu debiutantów, którzy zapewne muszą jeszcze podszlifować swoje obycie czy podejście, było sporo starych wyjadaczy, którzy prezentowali się naprawdę różnie, moim subiektywnym okiem pierwsza trójka tego co spożywałem tym razem to B.B.Kings i ich stek, Burger Truck z Nadzianym i Italian – makarony/pizza, ale poleciłbym o wiele więcej dań. Były też niestety upadki i niewypały, co do tej pory zdarzało się rzadko na zlotach, mam nadzieję, że kolejnym razem takich sytuacji trucki unikną.
To tyle na dziś i do zobaczenia na kolejnych Żarciach…!

Tomek Mędrek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *