KFC|Sieciówki

10 powodów by pokochać wtorki.

Tytuł nieco nie w moim stylu, bo postawiłem w nim niemałą zachętę do przeczytania tekstu – zachowałem się jak rasowy bloger, piszący o niczym z kotem na laptopie.
Dlaczego?
Bo zdecydowanie mam ku temu powód, a nawet 10 powodów.

Nie lubicie poniedziałków? Nic dziwnego, nikt za nimi nie przepada (no chyba, że to Poniedziałek Wielkanocny, ewentualnie każdy inny wolny od pracy), nawet ja, pracujący w całkiem innym systemie zmianowym, nauczony doświadczeniem szkolnych lat, wspartym narzekaniem osób, pracujących na etacie od poniedziałku do piątku i utwierdzony znaną komedią Tadeusza Chmielewskiego – jestem niechętny wobec poniedziałku.
Nie to, że go nie znoszę, nie to, że go nienawidzę – wiadomość o tym, że jutro/dziś mamy poniedziałek, przyjmuję po prostu chłodną niechęcią.
Skoro o czwartku mówi się, że jest małym piątkiem to wtorek, jakby nie spojrzeć, powinniśmy obdarować mianem małego poniedziałku. We wtorku nie ma niczego przyjemnego – do kolejnego weekendu daleko, poprzedni weekend jeszcze nas do końca nie opuścił, a wir szkoły czy pracy jeszcze skutecznie nie wciągnął. Nie możemy znaleźć sobie miejsca, snujemy się od ściany do ściany, miotani mieszanymi uczuciami, szukając powodu by choć troszeczkę polubić ten dzień.

Na szczęście KFC wychodzi naprzeciw naszym potrzebom i nie daje nam jednego, byle jakiego powodu by polubić wtorki, daje nam 10 konkretnych powodów by je wręcz pokochać a te 10 powodów to dokładniej 10 kawałków kurczaka zapakowane w sprzedawany od 1957r. tradycyjny kubełek, dostępne za 14.95zł. Pewnie zastanawiacie się, drodzy Czytelnicy, co znajdziecie w środku? Dwa chrupiące i delikatne Stripsy, cztery pikantne, smakowite i bezsprzecznie kojarzące się z KFC, skrzydełka Hot Wings oraz to, co sprawiło, że gdy tylko dowiedziałem się o tej promocji, od razu pobiegłem po kubełek – cztery, rozpływające się w ustach, świeże, znakomicie okraszone panierką, w której króluje mieszanka 11 ziół Pułkownika Sandersa i niemoralnie soczyste kawałki Kentucky – jedząc je można naprawdę poczuć co znaczy hasło Finger Lickin’ Good.Kubełek (3)

Kubełek (2)Za niecałe 15.00zł otrzymujemy kubełek, który zasyci niejedną osobę, a większość zachęci do dzielenia się ze współtowarzyszami, bo zdradzę Wam tajemnicę: kubełki to podstępne narzędzie – nie służą tak do końca by tylko się nimi najeść – zachęcają nas do dzielenia się z innymi, a dzielenie się jedzeniem to już niemal jak dzielenie się miłością, więc póki czas, w każdy wtorek, macie możliwość, by w świetnej cenie skosztować 10 kawałków znakomitego kurczaka i podzielić się nimi, a wtedy może nawet najbardziej ponury, jesienny wtorek stanie się słonecznym piątkiem?Kubełek (1)

P.S. Do kubełka zalecam nowe sosy w sporych opakowaniach – Mild Curry i Cream&Basil całkiem niezłe, szczególnie w kombinacji z kurczakiem Hot&Spicy.Kubełek (4)Tekst jest elementem współpracy z marką KFC.

 

Tomek Mędrek

11 Comments

  1. “Tekst jest elementem współpracy z marką KFC.”

    Po czymś takim własnie straciłeś wiarygodność. Po prostu teraz będzie ciężko uwierzyć że to co napisałeś wyzej jest wyłącznie Twoim zdaniem.

    • Twoja strata 🙂 Zawsze możesz czytać tylko te teksty, które nie są związane ze współpracą z daną marką 🙂

  2. Na wstępie powiem, że bardzo lubię Twój blog, ale w tym tekście fragment “Za niecałe 15.00zł” już mi się nie podoba. Moim zdaniem ogólne określenie “niecałe” nie pasuje do dokładnej wartości 15.00. Zwróć uwagę, że podałeś dokładną wartość. Mój komentarz to takie czepianie się szczegółów ale lubię ścisłość. Bez urazy. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *