Burger King|Sieciówki

Ostry Apel!

Ten tekst to apel, do władz, do społeczeństwa(!), ale przede wszystkim do osób, które w sieci Burger King odpowiedzialne są za zestawianie składu nowych kanapek w ofercie.

Załóżmy taką sytuację: idziesz sobie typowym wybiegiem w Galerii Handlowej, obok Ciebie przemykają rącze gazele w drodze do H&Mu, trzymające się za łapki, nieco mniej rącze misie, zmierzające do Pepco, kilka cieńszych i grubszych ryb co chwilę błyskających nowym modelem IPhone’a czy uzębieniem z czasów gorączki złota oraz mnóstwo szarych myszek, które tam są, bo od zawsze tam były, by popatrzeć na gazele, misie, ryby i czasem by coś nabyć.
Masz w portfelu kilka złotych i może wydasz je na doładowanie telefonicznego konta, może na gazetę, może na żarcie dla kota, może na zabezpieczenie przed niechcianą ciążą, może na… Okej, tu się zatrzymajmy.
Telefon masz na abonament, wiadomości masz z internetu, kota nie posiadasz, bo nie jesteś znanym blogerem, piszącym o niczym, a miłość na bogato to nie w Twoim stylu, bo niezły z Ciebie ryzykant (ang. serwajwor).
Proste, że wybierzesz się do jednego z sieciówkowych punktów, zlokalizowanych przy zagrodzie dla świnek i prosiaczków, ale nie będziesz lizał palców po posiłku i wolisz zjeść z Królem niż z Klaunem.
Stajesz przy kasie, gapisz się na kasjerkę, przyjmującą zamówienie przed Tobą i nagle go widzisz – najpierw lekko rozmazany obraz, po chwili staje się ostry: to ChilliCheese Burger w ofercie King Deals. Grzebiesz za jedną porcją drobniaków, kolejną i następną, zamawiasz trzy sztuki, bo wiesz, że jedna skromna kanapka to za mało by nacieszyć się serowo-kapsaicynowym, lekko pikantnym smakiem Twojego ulubionego sosu ChilliCheese, który równie dobrze sprawdziłby się na nachosach. Za mało by kwaskowy, delikatnie ostry smak papryczek jalapenos pozostał z Tobą na dłużej i wreszcie za mało, by być do końca usatysfakcjonowanym ilością grillowanej na ogniu wołowiny o charakterystycznym, wręcz unikalnym posmaku, właściwym dla podwieczorku u Króla. Na koniec dochodzisz do wniosku, że wszystko powinno być w skali makro, nawet słodkawa i miękka bułka. ChilliCheese Burger (1)ChilliCheese Burger (2)

By taka sytuacja, dotykająca zapewne wielu z Nas, nie miała już miejsca, proponuję powołanie odpowiedniej komisji w strukturach Waszej firmy, która zajmie się czym prędzej powiększeniem ChilliCheese Burgera, przynajmniej do rozmiarów klasycznego Whoppera (dalej poradzimy sobie już sami) czyli: dużo więcej sosu, 81g wołowiny, standardowa bułka i kilka plasterków jalapenos więcej. Nie zaszkodziłby również plaster znakomicie rozpuszczonego sera i bekon, dużo bekonu…*ChilliCheese Burger (4)

Wystosowuję ostry apel, do Was, osób, które karmią nas swoimi pomysłami, by tym razem nakarmić nas ideą nie małą a wręcz wielką, byśmy nie poczuli niedosytu po jednym ChilliCheese Burgerze, byśmy nie musieli do kasy podchodzić kilkukrotnie. Pokazaliście burgerem Angry Steakhouse, że ostre pozycje nie są Wam obce, pokażcie, że vox populi również nie jest.ChilliCheese Burger (3)

Z poważaniem, Wasz poddany, Żółw.

*warzyw nie chcemy (oprócz jalapenos)

Tomek Mędrek

One Comment

  1. Kilka dni temu , ok. godz. 20.40 wybrałem się do Burger Kinga w Galerii Słonecznej w Radomiu . Postanowiłem zjeść Salad Grilled Chicken . Już kilku kęsach zorientowałem się , iż drobne liście zielonej sałaty nie są świeże – następna ich porcja nabrana na widelec w pełni potwierdziła moje przypuszczenia – natknąłem się bowiem na ohydny , nadgniły jej kawałek wyglądający odrażająco ! Niezwłocznie udałem się do obsługi prezentując ów “smakołyk” – zaproponowano mi przygotowanie drugiej porcji – odmówiłem jednak – oddano mi więc należność za porcję tego specjału . Prawdopodobnie przez nieuwagę zjadłem inny – podobny do tego kawałek podczas tamtego nieszczęsnego posiłku , gdyż długo jeszcze czułem w ustach gorzki posmak a po wyjściu z Galerii nurtowały mnie mdłości . TAK WIĘC SZCZERZE NIE POLECAM TEJ PRZEKĄSKI EWENTUALNYM JEJ AMATOROM ! ! ! !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *