Chipsy|Lay's

Lay’s ChampionChips

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej zbliżają się wielkimi krokami, tym razem odbędą się w Brazylii. Zielone Ludki już ostrzą zęby na debatę o lasach Doliny Amazonki, które według nich, w trybie dziennym, produkują tyle tlenu, że bez nich umrzemy. Zapominają wspomnieć, że w trybie nocnym asymilują one takie ilości tego pierwiastka, że też powinniśmy umrzeć. Bieda, slumsy i kontrastujące z nimi nowoczesne stadiony, gdzie ostatnie śrubki dokręca się tuż przed meczem otwarcia – raj dla MOPSów, socjalistów i NIKów.
Jest też to nie lada okazja dla firm, którym bez opłacania praw do wykorzystywania imprezy w celach reklamowych, uda się uszczknąć choć część z tego festiwalu wydanych pieniędzy, brudnych Brazylijczyków, ukartowanych głosowań, piosenek Shakiry, nocnych transmisji, hektolitrów kawy, miękkich pancerników i sędziowskich pomyłek.

W tym kontekście należałoby  wymienić przede wszystkim przykład Kampanii Piwowarskiej, która, w czasie Euro2012, promowała piwo marki Tyskie Gronie przez sprzedaż pakietów ze szklankami opatrzonymi zdjęciami znanych przed laty piłkarzy – Zbigniewa Bońka (jeszcze wtedy nie wygrał z Grzegorzem Lato i Zdzisławem Kręciną), Marco van Bastena (nieskazitelny) i Luisa Figo (prawdopodobnie najsłynniejszy zdrajca barw klubowych) – większość respondentów, pytanych przez jedną z firm badających rynek, jako oficjalnego, piwnego sponsora imprezy z której powinniśmy wszyscy być dumni, wskazywali właśnie Kampanię Piwowarską.
Szkopuł w tym, że prawidłowa odpowiedź to Carlsberg.
Takich firm jest więcej i to nie tylko w kraju, w którym kradzież, grabież i złodziejstwo są przyjmowane jako standardy w świetle prawa (mówię o Polsce oczywiście), ale na całym Świecie.

Zainteresowało mnie, że sytuację z brazylijskim Mundialem na swoją korzyść tym razem próbuje wykorzystać Frito Lay – paczki kojarzące się z flagami państw, głęboki, złotawy puchar po drugiej stronie paczki i ta nazwa, kojarząca się niewątpliwie z rozgrywkami piłkarskimi.
W całej serii spotykamy się z czterema smakami, z których mnie udało się nabyć trzy, zamknięte w paczkach 145g:
BBQ StekPikantna Salsa oraz Kremowy Ser a smakiem, który postaram się zdobyć i opisać jak najprędzej jest Kiełbaska z Cebulą. Wszystkie trzy paczki kupiłem w sklepie spożywczym MarGo w Trablicach a za każdą zapłaciłem 4.80zł, choć hurtowe ceny produktów Frito Lay poszły w górę niczym inflacja w naszym kraju. Zapewne w te wakacje poniżej 5.00zł tej wielkości paczkę będzie można kupić jedynie w marketach czy dyskontach w promocji.Lay's

Całość analizy rozpocznę od smaku, na który zawsze znajdzie się nieco chętnych czyli BBQ Stek(517kcal/100g).
Amerykańska klasyka smaku, rzekłby niejeden fan mięsa w najczystszej postaci. Dorodny kawał wołowiny, wysmażonej tak jak sobie życzymy w towarzystwie ciemnobrązowego sosu BBQ, który raczy nas dymnym posmakiem wędzenia, lekką pikantnością a całość harmonizuje zdecydowaną słodyczą.
Zaraz, zaraz… Barwy na paczce to jeansowy granat, pomalowana na biało deska ogrodowego stolika i serwetka, więc to raczej Argentyna niż Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, sprawdźmy zatem, co do zaoferowania ma odwzorowanie smaku (zdaniem wielu) najlepszej wołowiny na Świecie.

Zgrzew paczki pokonujemy tak bezproblemowo jak kolejne metry w galeriach handlowych, w środku zastajemy chipsy o kolorze lekkiego brązu, z których tylko mała część jest połamana. W nasze narządy węchu uderza fala niekoniecznie intensywnego słodkiego zapachu z nutą aromatu dymu wędzarniczego, na próżno szukać tam charakterystycznego zapachu mięsa a rozmaryn z obrazka pozostaje tylko rozmarynem z obrazka.
Pierwsze chrupnięcia i, jak zazwyczaj przy produktach polskiego oddziału firmy Lay’s, mam wrażenie, że chipsy są aż za nadto chrupiące a ich większa ilość może zranić do głębi naszą jamę ustną.
Smak to w większości słodka nuta, rozpoznawana przez narządy smaku jako sos BBQ pozbawiony jakiejkolwiek pikanterii i uszczuplony o ogromną część aromatu dymu wędzarniczego. Glutaminian monosodowy, guanylan disodowy i inozynian disodowy miały zapewne dać nam poczucie spożywania czegoś mięsnego za pomocą iluzorycznego posmaku tłuszczu i soli, niestety, w tym przypadku coś zawiodło i w mojej opinii smak ten to po prostu słodko-słona nuta sosu, na którą nałożono niewiele dodatków i mimo, że nie powinniśmy się pomylić w odbiorze i z pewnością stwierdzić, że jest to sos BBQ to w przypadku wołowego steku możemy mieć z tym problemy – nie mówiąc już o rozpoznawaniu czy jest on z USA, Argentyny czy Podlasia.Lay's ChampionChips (1)

Podkładka na stół wykonana z czerwonych, drobnych, drewnianych, splecionych ze sobą pręcików, ten sam, zamalowany na ogrodową biel stół i granatowy-biały obrus w kratę – nie można mieć wątpliwości, że smak, który znajdziemy w środku ma nam się kojarzyć z inną piłkarską potęgą czyli Francją. Jeżeli Francja to co? Wino? Żabie udka? Bułki brioszki? Ser?
Zdecydowanie ten ostatni, okraszony dodatkowym epitetem objawia nam się jako: Kremowy Ser(518kcal/100g). Po raz kolejny bez problemu otwieramy paczkę a ze środka bucha dosyć ostry, charakterystyczny, skarpetkowy aromat dojrzałego sera z twardą otoczką – dopiero po chwili orientujemy się, że nie bez kozery na opakowaniu umieszczono właśnie taki jego wizerunek. Smażone na oleju roślinnym (mieszanka palmowego i słonecznikowego), cienkie plastry ziemniaka o lekkim zabarwieniu pomarańczowym (ekstrakt z papryki i kurkumina) bardzo mocno chrupią i bez żadnych obiekcji wchodzą nam między zęby i plomby. O mocny, serowy smak, dba cała wataha nabiałowych sprzymierzeńców, nazywana z tyłu opakowania preparatem aromatyzującym o smaku sera czyli serwatka w proszku, laktoza w proszku (uważajcie by nie było konieczne zażycie Lactocontrol), ser w proszku, odtłuszczone mleko w proszku i białka mleka. Dodatek umami sprawia, że smak wydaje nam się bardziej pełny i tłusty – bardzo udany zabieg. Chipsy są też nieco słone a wypisany w składzie czosnek ma zapewne zadbać o to by nieco zaostrzyć ich smak.Lay's ChampionChips (2)

Ostatnim z trójki do tej pory zdobytych smaków jest Pikantna Salsa(516kcal/100g). Granatowa obwódka podstawki na miskę, w której pluskają się pokrojone w kostkę pomidory i żółta serweta na tle zielonego obrusu – to musi być gospodarz tegorocznego Mundialu. Obok talerza ostra, czerwona papryczka – paczkę otwieram, mając nadzieję, że będzie to zapowiedź czegoś bardziej ostrego niż utwory The Pretty Reckless.
Tuż po rozerwaniu zgrzewu doświadczamy słabego aromatu paprykowo-pomidorowego, z krążącą gdzieś w tle nutą pikanterii co tylko zaostrza nasz apetyt. Pierwsze chrupnięcia i mamy zdecydowane wrażenie, że chipsy nas nie zawodzą. Serwatka w proszku, cebula w proszku, glutaminian monosodowy, guanylan disodowy, maltodekstryna, ser w proszku czy ekstrakt z papryki, którym plastry ziemniaka są pokolorowane niczym blade rysunki w kolorowance dla małego Jasia, to nic w porównaniu z tym co nadaje naprawdę smaku tej kompozycji – niekwestionowanym przewodnikiem dla wszystkich dodatków jest tutaj bowiem pieprz cayenne, bo oprócz lekko słodkiej, pomidorowo-paprykowej bazy czujemy jedynie piekący smak tej ostrej przyprawy. Chipsy nie wypalają jamy ustnej do głębi, ale spokojnie mogę polecić je dla fanów ostrzejszych smaków.Lay's ChampionChips (3)Podsumowując trzy z czterech smaków linii ChampionChips muszę stwierdzić, że Frito Lay Poland z Grodziska Mazowieckiego po raz kolejny umiejętnie odgrzewa kotlety.
Stek BBQ w kontekście piłkarskimi byłby nastawiony zapewne na używanie żelu na włosach by przykryć braki kadrowe czy szkoleniowe swoich zawodników i składników. W kategorii chipsów zdecydowanie przypomina mi niedawny Angielski Bekon tejże marki.
Kremowy Ser to subtelne rozgrywanie piłki na tyłach, by w pewnym momencie dotkliwie ukąsić przeciwnika piłkarską i serową dojrzałością. Oczywiste, że smak ten przypomina Ser z Żurawiną z serii Lay’s Deli, ale bardziej kojarzy mi się on z Holenderską Deską Serów, która wzięła udział w akcji promocyjnej Puchar Smaków Lay’s
Pikantna Salsa to barcelońska (wiska el barsa, Sezonowcu) tiki-taka – całkowita dominacja nad przeciwnikiem w posiadaniu piłki i nieustający szturm na bramkę oraz nasze kubki smakowe. Tutaj jedyne powiązanie z innymi smakami tej marki odnajduję w tym, że Star Chips, czyli marka-córka Frito Lay, dwa lata temu wprowadziła na rynek Łagodną Salsę i smakowała ona podobnie, choć (co oczywiste) bez pikanterii pieprzu cayenne, więc jeżeli nawet baza była podobna to tutaj marketing Lay’s stanął na wysokości zadania i przerobił ten smak przynajmniej o kilkadziesiąt stopni.

Interesujące jak na ich tle wypadnie smak, który raczej nie reprezentuje potęgi piłkarskiej gdyż barwy zaprezentowane na paczce to biel i czerwień… Gdy tylko dorwę 145g paczkę chipsów o smaku Kiełbaska z Cebulą(519kcal/100g)nie omieszkam dołączyć stosownej adnotacji do tegoż wpisu.Lay's ChampionChips (4)I mam! Dopadłem ją na półce sklepowej, zapłaciłem 5.00zł za 145g paczkę i już spróbowałem. Podkładka barwy czerwonej na białym tle nie pozostawia złudzeń – jest to zdecydowanie smak polski. Kiełbasa na obrazku wygląda na typową kiełbasę śniadaniową pewnej części Polaków – ponacinana i podgrzana na patelni, obok niej wyraźne ziarna czarnego pieprzu i krążki czerwonej cebulki, ale to chyba nie o takiej cebulce mówimy, myśląc o nazwie.

W środku wita nas zapach podobny do aromatu znanego z wersji Angielski Bekon z dodatkową, niezbyt intensywną słodkawą nutą.
Chipsy niepołamane, choć trafiło się kilka sztuk z zaczernieniami, bardzo chrupiące i klasycznie kaleczące niemiłosiernie jame ustną. Smak, generowany przez cukier, maltodekstrynę pszenną, czarny pieprz, chilli, paprykę w proszku, cebulę w proszku oraz aromat dymu wędzarniczego to słodkawa, nieco podwędzona, mięsna baza na wejściu i dosyć wyraźna pikanteria na finiszu, z którą zapewne związane są drobinki pieprzu i chilli widoczne gołym okiem na powierzchni plastrów ziemniaka.
Podsumowując ten dopisek należy przyznać, że Kiełbaska z Cebulką to bardzo udany smak i aż szkoda, że jego jakość nie odpowiada jakości gry polskiej reprezentacji w piłce nożnej.
Gdybym miał spisać miejsca od 1. do 4., biorąc pod uwagę wszystkie smaki tej serii to, w mojej opinii, wyglądałoby to następująco:
1. Kremowy Ser
2. Kiełbaska z Cebulą
3. Pikantna Salsa
i 4.(odstający najbardziej poziomem od podium) Stek BBQ.

Tomek Mędrek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *