Burger King|Sieciówki

Burger King Combo część druga.

Gdybym miał wymienić trzy najbardziej klasyczne burgery dostępne w sieciówkach, działających na terenie naszego kraju to Whopper znalazłby się w tej trójce tak pewnie jak Bartosz Arłukowicz w trójce najskuteczniej ukrywających się ministrów.
Powód takiego wyboru jest dosyć jasny. Whopper w ofercie amerykańskiej sieci Burger King znajduje się nieprzerwanie od 1957 roku (kiedy to kosztował 37 centów amerykańskich), składa się wyłącznie z prostych składników i chcąc polecić komuś prawdziwego klasyka fast foodu to w mojej opinii byłby on odpowiednim wyborem. Pikle, cebula, sałata, majonez, ketchup, standardowa bułka i wołowina grillowana na ogniu nie zachwycą oczywiście osób, które w tym momencie zajadają się (uprzednio wykonując kilka zdjęć swoim smartfonem) ultra wyszukanym burgerem z wołowiną Kobe, Roquefortem, Nagą Jolokią, Rokiettą siewną, sosem na bazie whiskey i syropu klonowego, zamkniętymi w wegańskiej bułce drożdżowej z marchewką.

Byłbym hipokrytą gdybym nie przyznał, że należę do tej grupy osób, ale do Whoppera czy Royala Plaina mam swego rodzaju sentyment – czy moda na coś niespotykanego będzie trwała czy zmieni się w coś całkowicie odmiennego (może street food wietnamski? afrykański? jest wiele opcji) to te klasyki będą niezmiennie znajdowały się w ofercie amerykańskich sieci. Mimo, że Whopper nie jest czymś wykwintnym i nietuzinkowym to za każdym razem smakuje mi tak samo wybornie – nie czuć tych kilkudziesięciu lat na jego karku i ciągle potrafi skopać tyłek głodu. Smak grillowanej na ogniu wołowiny wraz z najprostszymi składnikami jest w stanie czasem zrobić dla mnie więcej niż wychuchany slow foodowy burger.

Tak przechodzimy do sedna dzisiejszej oceny, Whopper bowiem, to burger, który idealnie poddaje się wszelkim wariacjom. Podawano go pociętego na kształt pizzy, w wersji Angry a tak naprawdę dzięki opcji Have It Your Way! możemy wrzucić między jego bułki wszystko co zechcemy. Mógłby to być ser kozi w panierce? Czemu nie?
Pewnie w ten sposób pomyślano w centrum zarządzania sieci Burger King i przy wprowadzaniu serii sezonowej pod nazwą Serowe Trio zaproponowano klientom Whoppera z Kozim Serem oraz Double Double Whoppera, nafaszerowanego serem jak świąteczna kaczka kaszą. By rzeczone Trio dopełnić znalazł się w nim Wrap w wersji Angry.
Uznałem, że skoro niezbyt konkretnymi przystawkami w pierwszej części tego zestawienia stały się kanapki Kurak to dwa wyżej wymienione Whoppery staną się daniem głównym a Angry Wrap deserem, który opiszę w części trzeciej i ostatniej. Oba burgery kosztowały mnie w punkcie sieci Burger King w Galerii Słonecznej w Radomiu 17.95zł. Cena za zestaw równiez na tym samym poziomie dla obu burgerów – z portfela będziemy zmuszeni wysupłać 23.95zł.

Zacznę od Double Double Whopper (1049kcal).
Dlaczego podwójnie podwójny? To z powodu posiadania podwójnej porcji mięsa w stosunku do standardowego Whoppera i aż czterech plastrów sera. Przekłada się to niewątpliwie na zawartość kalorii, ale czy na smak również? Postaram się to opisać dokładniej.Whopper (1)Niemal tradycyjnie analizę rozpocznę od bułki – typowa dla sieci Burger King, dosyć słodka, rwąca się i mało zbita bułka, której dolna część zazwyczaj nie jest w stanie wziąć na barki brzemienia jakie jej zadano. Nie jest ona mocnym punktem sieci Burger King.
W środku dwa kawałki dosyć mocno zmielonej wołowiny, która dzięki grillowaniu na ogniu staje się bardzo smaczna, choć mocno wysmażona nie jest już tak soczysta jak mogłaby być. Posiada charakterystyczny posmak, dzięki czemu trudno ją pomylić z inną. W mojej opinii to zdecydowany atut kanapek amerykańskiej sieci – jest to sieciówkowa wołowina, która smakuje mi najbardziej.
Ketchup i majonez – klasyka, klasyką i sosy te spełniają swoją rolę odpowiednio dopełniając smak całości, ale są to dwa dodatki, które aż proszą się o przyprawienie ich czymś bardziej wyszukanym. Biała cebula okazuje się być dosyć mocna w smaku i momentami zaburza swoją mocą odbiór całości. Na szczęście nie czynią tego pozostałe warzywa czyli chrupiące, lekko octowe pikle, niewyraźna jak przed zażyciem Rutinoscorbinu sałata i dosyć soczysty pomidor o zaskakująco pełnym, jak na tę porę roku, smaku.Whopper (2)Sądziłem, że cztery plastry sera topionego o smaku Cheddara bez problemu przejmą pałeczkę i powiodą całość od startu do mety, jedynie na krótkie chwile dając dojść do głosu innym składnikom, ale tak się nie stało. Mimo, że ser skutecznie stara się o podniesienie poprzeczki wartości kalorycznych i na gorącej wołowinie rozpuszcza się niemal idealnie to w smaku nie odgrywa znaczącej roli. Oczywistym jest, że można go bez problemu wyczuć, ale jedynie na drugim planie, bo na pierwszym bryluje wołowina i warzywa (z cebulą na czele stawki).

Drugim daniem w tym pełnym sera posiłku został Whopper z Kozim Serem (972kcal).
Jestem zmuszony przyznać, że spodziewałem się po nim więcej niż po niejednym sieciówkowym produkcie. Porównanie zwykłego Whoppera i tego z kozim serem to jak porównanie zwykłej i sportowej wersji danego auta. Na pierwszy rzut oka to samo, ale odmienny sos i kawałek sera koziego w panierce powinny robić różnicę jak mocny silnik, sztywne zawieszenie i krótka skrzynia biegów.Whopper (4)Bułka, wołowina, sałata, cebula i pomidor – o tym wszystkim już dziś czytałeś, uważny Czytelniku, więc nie będę Cię zanudzał kolejną tyradą na temat: co jest dobre a co złe? 
W tej wersji kanapki Whopper nie znajdziemy ketchupu oraz majonezu – ich miejsce podstępnie zajął żółty sos Big King – bezsprzecznie kwaśny, kojarzy się ze smakiem pikli i po części musztardy – choć pierwsze spotkanie z nim nie należało do najbardziej udanych to tu okazuje się znośnie przyjemny w odbiorze i bardzo skutecznie uzupełnia smak całości. Ketchup i majonez zapewne nie byłyby w stanie tego uczynić.Whopper (5)Na drugi ogień (jakby nie patrzeć) idzie to co ma w tym burgerze zrobić naprawdę dużą różnicę – kozi ser w panierce. Cienki jak naleśnik plaster tego produktu, ukryty jest pod niemal dwa razy grubszą, twardą jak skała i chrupiącą panierką o barwie brązowej, z ciemnymi wykwitami na całej jej powierzchni. Dosyć ziarnisty, mało gładki, posiada lekko słony, ale przede wszystkim charakterystyczny smak koziego sera – na pewno nie jest to smak, który polubią wszyscy i tak też jest z całą kanapką – prawidłowo zestawiona kompozycja, z bardzo smacznym, niebanalnym serem, świetnie współgrającym ze smakiem wołowiny nie trafi w gusta wszystkich. Sos Big King tym razem dopełnia całość tak jak powinien – dodaje nieco ostrości i octowego posmaku co tu wyraźnie służy kompozycji, a nie ją zaburza (jak w przypadku kanapki Big King, w której osobiście wolę zmienić sos na BBQ czy ChilliCheese).

Podsumowując: Double Double Whopper to kompozycja, którą skomponować możemy o każdej porze roku. Dokładając obecnie nieco więcej (dodatkowa porcja wołowiny to 4.00zł a ser 3.00zł – wcześniej odpowiednio: 2.50zł i 1.50zł) pieniędzy a jednocześnie składników, ze zwykłego Whoppera przejdziemy na wersje Double Double, która nie jest nas w stanie zbyt mocno zaskoczyć – klasyczny Whopper z niemrawo walczącym o prawo bycia na topie, topionym serem – jest w porządku, ale mając ochotę na coś bardziej wyszukanego, skieruje swe kroki gdzie indziej.
Inaczej sytuacja ma się z kanapką Whopper z Kozim Serem. Jest to prawdziwie sezonowa kompozycja, przygotowana z głową i w polskich warunkach powinna znaleźć niejednego sympatyka. Nie sądzę jednak by stała się z miejsca hitem sprzedażowym gdyż wśród klientów tego typu miejsc przeważają osoby o niemałych uprzedzeniach kulinarnych – a to nie lubią cebuli, a to chilli wywołuje u nich konwulsje, ewentualnie bekon sprawia, że toczy im się piana z ust – takie osoby nie są w stanie zaakceptować (nie mówię by polubić) smaku oliwek, sera pleśniowego, czy właśnie omawianego, koziego.
Odchodząc od tej dygresji z tej dwójki zdecydowanie polecam Whoppera z Kozim Serem (i dodatkowa porcja mięsa na przykład), wersja Double Double jest do spróbowania, ale nie ma w niej nic porywającego.

Ocena od żółwia (Double Double Whopper): trzy – klasycznie z duża ilością sera – komentarz zbędny (w skali 1-5).3

Ocena od żółwia (Whopper z Kozim Serem): konkretna czwórka – nie jest maksymalnie sycący, ale za to bardzo smaczny i nietypowy jak na ofertę sieciówek (w skali 1-5).4

Tomek Mędrek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *