McDonald's|Sieciówki

Frytki w Maku są z ziemniaków.

W dniach 10-11. czerwca brałem udział w organizowanej przez McDonald’s wycieczce, która-miała na celu ujawnić skąd w McDonald’s biorą się frytki i czemu są takie pyszne.

W wycieczce brały udział dwie sprawne organizatorki czyli Aga i Karolina z agencji 24/7Digital, które zajmują się obsługą fanpage’a McDonald’s, autorka bloga MAFFASHION, dwóch konkretnych pracowników McDonald’s gotowych odpowiedzieć na wszelkie wątpliwości: Marcin Zachwyc – Quality Assurance Supervisor oraz Dominik Szulowski – Public Relations Manager, kolejno znakomity Żorż ze Street Food Polska, Michał Gąsior znany jako BLOGosławiony, dziennikarz z HotMoney.pl Andrzej Mandel i ja.

Ogółem rzecz biorąc wycieczka polegała na zaobserwowaniu drogi ziemniaka od pola i piwnicy przez fabrykę do samego punktu McDonad’s i łapek klienta.
Pierwsze dwie części przez większe i mniejsze błędy okazały się jedynie teoretyczne, za to fabryka, zaplecze i kuchnia McDonald’s zostały pokazane praktycznie z każdej strony.

Długo zastanawiałem się jak rozpisać ten artykuł, o co zahaczyć by pokazać to co najważniejsze i wtedy zastanowiłem się: co właściwie jest ważne dla potencjalnych niedowiarków?
Pewnie chcą mieć pewność, że frytki są z ziemniaków, a nie z jakiejś masy, mączki, czegokolwiek.

Zacznijmy od samej fabryki, zlokalizowanej w Lęborku bardzo blisko polskiego morza (Bałtyku).Frytki (1) Hodowla ziemniaka dla McDonald’s nie jest taka łatwa jak mogłoby się wydawać – należy spełnić szereg norm, założeń a bez tego ani rusz – co jakiś czas w ziemniakach badana jest zawartość pierwiastków, więc to nie jest tak, że amerykański gigant współpracuje z losowymi dostawcami i nie wie nic o ziemniakach z których powstają ich frytki. Ziemniaki w okresie przechowywania leżakują sobie w przygotowanych specjalnie dla nich ogromnych piwnicach gdzie regulowana jest temperatura i wilgotność tak by ziemniaki były cały czas gotowe na pójście do fabryki.Frytki (2)Innovator i Russet Burbank to dwie odmiany ziemniaków wykorzystywane do produkcji frytek dla McDonald’s przez FFP (Farm Frites Poland) – posiadają wystarczająco długie, duże bulwy i odpowiednią ilość skrobi – pierwsze by frytki mogły być długie, a drugie by były tak chrupiące i prawdziwie ziemniaczane jak tylko w McDonald’s.

Odnośnie samej fabryki: Farm Frites Poland produkuje frytki nie tylko dla McDonald’s, ale każdy klient ma swoje indywidualne wymagania. Tak też jest z amerykańską siecią, która należy do najbardziej wymagających odbiorców zakładu w Lęborku.Frytki (3)Dlatego tuż po przyjęciu kilkudziesięciu ton ziemniaków z ciężarówki (zakład przerabia do 600ton ziemniaków na dobę), odbierany jest tak zwany sampel losowych bulw o łącznej wadze około 50kg – ci swoiści reprezentanci całej dostawy muszą pokazać się z jak najlepszej strony w laboratorium gdzie sprawdzana jest:
– wielkość ziemniaka
– zawartość wody w ziemniaku
– ilość wad w ziemniakach po wstępnym obraniu
– ilość kamieni w samplu
– zapach ziemniaka
– temperatura ziemniaka
– barwa ziemniaka po usmażeniuFrytki (4)

Frytki (5)Reszta ziemniaków z danej partii, które ominął zaszczyt godnego reprezentowania swej dostawy przez detektor metali zostaje systemem transportowo-sitowym przetransportowywana i rozdzielana na frakcje o odpowiedniej wielkości, które trafiają na ogromne stosy. Kolejno z całych partii w czymś na kształt wodnej betoniarki odseparowywane są kamienie, które mogły zawieruszyć się między ziemniakami podczas wykopków. Dalej ziemniaki pędzą by się umyć a potem do jednego z najważniejszych momentów w trakcie produkcji – obierania.Frytki (6)Każdy ziemniak wpada do wielkiego kotła gdzie poddawany jest działaniu ciśnienia 20bar, następnie ciśnienie jest redukowane do atmosferycznego w bardzo szybkim tempie i skórka dosłownie odrywa się od ziemniaka. Reszta, która mogła ewentualnie pozostać, zostaje ściągnięta za pomocą czegoś na kształt szczotek i ziemniak, po raz kolejny umyty tym razem już goły wędruje dalej.Frytki (7)A dalej czeka je to na co wszyscy czekali, ale po kolei.Frytki (8)Frytki (9)Systemem ślimaków transportowane są i dzielone na frakcje odpowiadające wielkości ziemniaków, następnie pędzą po lejach, które kierują je prosto do noży wodnych. Nazwa ta odnosi się jedynie do systemu transportowania, który wykorzystując wodę rozpędza ziemniaki do 60km/h, więc nie sądź, drogi Czytelniku, że ktoś tu przecina ziemniaki strumieniem wodnym. Jeszcze przed samą operacją cięcia ziemniak, po tym jak wpadnie do kanału wodnego, jest ustawiany tak by frytki były jak najdłuższe.Frytki (10) Chwilkę później następuje ten moment, który zaprzeczy krążącym ulicznym legendom, mówiącym o frytkach z proszku, z masy ziemniaczanej, z odwodnionych ziemniaków, z syntetycznych kartofli zza zachodniej granicy (a może i zza wschodniej?) – kanałem do noży wpadają ziemniaki a z drugiej strony wylatują frytki, które po chwili łączą się w całe ich morze, które wygląda naprawdę imponująco.frytki-11Z tego morza frytek za pomocą systemu kamer, obserwujących frytki pod kątem wad (na przykład zaczernień) i systemu pneumatycznego odrzucane są frytki z wadami, których (zależnie od zamówienia i przyjętych standardów) bywają różne ilości.Frytki (12)Nie mogę ręczyć, że to co widzieliśmy nie było jednorazowym pokazem jedynie na potrzeby propagandy, że pod osłoną noży wodnych nie kryje się machina do zamiany proszku na frytki, ale dla mnie te dwie wersje wyżej są pewne jak to, że Bronisław Komorowski od jutra zacznie miotać oszczepem.
Po tym jak już objawiłem Wam to co widziałem, w co głęboko wierzę i że tym mogłem przekonać choć jakąś część niedowiarków powiem Wam co dalej dzieje się z ziemniakami, które są już frytkami: idą do kąpieli cukrowej, zależnie od posiadanej ilości glukozy przebywają tam dłużej lub krócej, kolejno są blanszowane w gorącej wodzie, lekko podsmażane na tłuszczu i szybko zamrażane (różnica temperatur w bardzo krótkim odstępie czasowym wynosi ponad 100°C), dalej już tylko transport, pakowanie i transport do McDonald’s gdzie te kawałki ziemniaka o przekroju 7.5×7.5mm zostają wrzucone na głęboki tłuszcz i po chwili podane do naszych łapek.Frytki (13) Frytki (14)Frytki (15)Można też wspomnieć, że w zakładzie FFP laboratorium wyposażone jest w dokładnie takie frytkownice jak punkty McDonald’s, urządzenia do sprawdzania wilgotności, koloru frytek, wzorniki, które obrazują odpowiednie rodzaje wnętrza frytki po jej przełamaniu i kilka innych przedmiotów, których moglibyśmy się spodziewać jak tego, że od jutra Bronisław Komorowski zacznie miotać oszczepem (ojej, znowu?).Frytki (16)
Frytki (17)Dodatkowo z ciekawostek pokazano nam linię produkcji placków ziemniaczanych i urządzenie do wytwarzanie karbowanych frytek.

To była bardzo pouczająca i interesująca lekcja z produkcji pożywienia. Co prawda nie pierwsza moja taka gdyż zdarzyło mi się już pracować w podobnych zakładach, ale w ciągu kilku godzin poznać całą drogę ziemniaka do frytki to imponujące.
Dodałem kilka zdjęć, ale gdyby ktoś życzył sobie ich więcej to chętnie wkleję jeszcze te Was interesujące.
Powiem jeszcze coś w tajemnicy: od tamtej pory frytki w McDonald’s smakują mi jeszcze bardziej.

szulff

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *