Burger King|Sieciówki

Kurak

Witam Panie Tomaszu,

Dziękujemy za nadesłaną wiadomość.
Kurak to kanapka niedostępna w stałej ofercie Burger King Polska, jest ona na razie testowana w kilku restauracjach.

Zachęcam do śledzenia naszego fanpage na Facebooku www.facebook.com/burgerkingpolska, gdzie z pewnością będziemy informować o wszelkich nowościach.

 Pozdrawiam serdecznie

Taką odpowiedź otrzymałem gdy chciałem uzyskać nieco informacji na temat Kuraka – małej kanapki, kosztującej 2.95zł, z którą bliskie spotkanie przeżyłem w punkcie Burger King w Złotych Tarasach. Co prawda informacja jest lakoniczna i licząc, że na odpowiedź mailową czekałem trzy dni a na wiadomość od administratorów fanpage’a na Fb czekam już czwarty dzień i nic, to wydaje mi się to tak satysfakcjonujące jak B-Smarty w sieci KFC.
Oczywiście jest to dla mnie jak najbardziej zrozumiałe – amerykańska sieć chroni informacje o nowym produkcie gdyby okazał się klapą pokroju Kebaba z KFC i nie chcieli go wprowadzić do sprzedaży na całym terenie sieci… A jest się czego obawiać, ale to za chwilę.

Nie mam pojęcia w jakich innych punktach Burger King testuje Kuraka, ale na pewno ten proceder nie ma miejsca w Radomiu. A skoro sam King testuje Kuraka to czemu za tak przyzwoitą cenę nie miałbym przetestować i ja tej budżetowej kanapki?
Także do dwóch burgerów Big King XXL (jeden z dodatkowym patty, czerwona cebulką zamiast białej, sosem BBQ oraz prażoną cebulką, a drugi jedynie ze zmienionym kolorem cebuli z białej na czerwoną) zamówiłem Kuraka, który musiał być chyba wnoszony z zaplecza, przynajmniej tak to z mojej perspektywy wyglądało.
Kanapka standardowo zapakowana w papier, który bez trudu rozwinąłem i oto co ujrzałem w środku:
KurakKurak III

Lekko tostowana, miękka bułka, bez wyraźnego aromatu czy smaku – na pewno mniej smaczna niż ta w Rockerze czy Cheeseburgerze, którego można nabyć w sieci McDonald’s. Kilka krążków białej cebuli, która przyjemnie chrupie i jest dosyć mocna w smaku. Niestety, najbardziej wyczuwalne są pikle (których ilość nie przekracza dotrzymanych obietnic przedwyborczych Platformy Obywatelskiej), które połączono z miernym jak oceny na świadectwie Jolanty Rutowicz ketchupem. W ten sposób w całej kanapce dominuje smak octu, lekko przełamany przez bułkę oraz dodatki, które zawiera ketchup.

O czymś zapomniałem…
A! Mięso! A raczej: “mięso” – bo ten kotlet, placek, blin to w mojej opinii jedynie spłaszczony nuggets. Jego wnętrze ma podobną fakturę – jest białe, porowate, z drobinkami przypraw widocznymi w całej masie. Panierka na pozór robi dobre wrażenie – jest wystarczająco chrupiąca, ale nie posiada jakiegokolwiek smaku (co o jej nośniku również można powiedzieć).

Jako całość Kurak jawi się jako bardzo nieodpowiednio zestawiona kanapka, która może przyciągnąć ceną, ale jedynie za pierwszym razem. Spłaszczony nuggets, który nic nie wnosi do ogółu, bułka bez smaku, cebula, która w pojedynkę nie jest w stanie przeciwstawić się kwaśnemu i octowemu smakowi jaki fundują nam pikle oraz ketchup.
Zawsze warto próbować nowości, ale bądźcie ostrożni, bo jeszcze wprowadzą to na stałe do oferty.

szulff

5 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *